ISLANDIA

Kolejnym miejscem po Laponii i płaskowyżu Hardangervidda, w którym miałem okazję używać produktów Dexshell była niedostępna rubież Islandii- półwysep Hornstrandir.  Wyprawa odbyła się pod koniec arktycznego lata, w drugiej połowie sierpnia. Naszym celem było przejście trasy, na którą składały się trzy zupełnie różne od siebie etapy. Pierwszy z nich – przemarsz wschodnim wybrzeżem z pięknymi fjordami i klifami. Drugi etap – przejście lodowca Drangajokull i w końcu trzeci – prastary kamienny płaskowyż Ofeigsfjardarheidi poprzecinany lodowcowymi rzekami i jeziorami.

Etap I – 6 dni

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teren: Fjordy, klify, przełęcze.
Warunki: ciepło i słonecznie, momentami gorąco.

Opinia o skarpetkach THERMLITE SOCK :

Ogromny wysiłek w postaci długich podejść na przełęcze, przy tak dobrej pogodzie dał odpowiedź szczególnie na pytanie – „a co z oddychalnością tych wodoodpornych skarpet?”. Okazuje się, że membrana działa zadziwiająco dobrze. Skarpety nie przeniknęły przykrym zapachem mimo, 6 dni wędrówki w jednej parze. Oczywiście nieodłącznym elementem każdego postoju było „wietrzenie” stóp i skarpet .

Etap II – 1 dłuuugi dzień

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Warunki: przenikliwe zimno, huraganowy wiatr, deszcz, mgła

Opinia o skarpetkach TREKKING SOCK i rękawiczkach TOUCHFIT GLOVE:

Na lodowiec miałem przygotowane nieco grubsze, z lepszą termiką skarpety TREKKING SOCK.
12 godzin wędrówki i przebyte 30 km jednego dnia w ekstramalnych warunkach. Odczuwalna temperatura sięgająca -15C, deszcz ze śniegiem, szalejący huraganowy wiatr. Ani przez chwilę nie odczułem zimna, a po całym dniu stopy były całkowicie suche.
Podobnie jak skarpetki Thermilite sock „trekkingi” bardzo dobrze dopasowują się do stopy, są elastyczne i co  ważniejsze, dzięki nim uniknąłem choćby najmniejszyego otarcia.  Obie te pary skarpetkek powinni docenić piechurzy szczególnie podatni na pęchęrze, odciski i otarcia.
Rękawiczki – przy tak niskiej temperaturze, w palce było najzwyczajniej zimno. Musiałem ogrzewać co jakiś czas dłonie. Do zalet rękawiczek natomiast, śmiało mogę przypisać wygodę i łatwość manipulowania sprzętem np. przy obsłudze GPS’a, czy rozkładaniu namiotu. No i wodoodporność rękawiczek, także na najwyższym poziomie. Przydawały się zwłaszcza przy napełnianiu bukłaków z lodowatej rzeki. Rękawiczki TOUCHFIT GLOVE, śmiało mogę polecić do temperatur w okolicy 0C.

            Etap III – 2 dni

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teren: skały, kamienie narzutowe, rzeki, potoki

Warunki: wiatr, deszcz, mgła

Opinia:
Na koniec rzecz najistotniejsza – wodoodporność, czyli coś z czego produkty Dexshell słyną. Niespodzianek nie będzie – membrana porelle w 100% zatrzymuje wodę. Przekonałem się o tym przekraczając liczne rzeki w skarpetkach TREKKING SOCK bez ściagania butów (lodowata woda). Jeszcze słowo na temat czapki SOLO GREY, której również miałem okazję używać.  Czapka może się podobać lub nie, natomiast dyskusji nie podlegają jej zalety i funkcjonalność. Należy tutaj wymienić doskonałą wiatroszczelność (moim zdaniem nie odbiega od Windstoppera), ponadto czapka jest bardzo ciepła i przyjemna w dotyku, dzięki warstwie wewnątrznej (delikatny polar). Jeżeli chodzi o wodoodporność, to zewnętrzna warstwa wchłania wodę, zatrzymując ją następnie na membranie wszytej między dwoma warstwami. Efekt jest taki, że mamy mokrą czapkę, ale suchą głowę. Potrzeba naprawdę dużej ulewy, żeby membrana Porelle przepuściła napór wody.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reansumując, opisane produkty sprawdziły się doskonalne w trudnych i zróżnicowanych warunkach podzas 9-dniowej wyprawy, która zakończyła się pełnym sukcesem.
Nie mam wątpliwości, że produkty firmy Dexshell zagoszczą na długo w moim stałym ekwipunku wyprawowym.

Damian Laskowski